Miała babka, miała matka

Od naszych rodziców możemy odziedziczyć różne rzeczy. Kolor włosy, oczu czy charakterystyczny pieprzyk na łopatce. Sprawa nie jest jednak taka prosta bo rodzice przekazują nam nie tylko rzeczy ewolucyjnie przydatne – szybkie bieganie czy zwinność, ale także mutacje, które zaszły między pokoleniami. Jeśli mamy pecha to możemy odziedziczyć po nich wiele niekorzystnych rzeczy. Chodzi tutaj choćby o choroby neurologiczne, które wywoływane są przez geny recesywne, czyli te niedominujące w genotypie. Jeśli spotka się gen nosiciela choroby, z genem który go nie posiada to zostaje on przykryty i zostaje przeniesione co najwyżej nosicielstwo. Jeśli nie zostaje on przykryty lub spotyka się z drugim recesywnym to cecha wychodzi na wierzch. Sprawia to, że wiele osób coraz częściej bada się genetycznie przez spłodzeniem potomstwa – ma to na celu uniknięcie przekazania mu potencjalnych wielu chorób. Jest to z jednej strony sprawa pozytywna – pozwala na eliminacje niewłaściwych genów z puli genowej. Z drugiej strony może być wykorzystywana jako specjalne obciążanie danych jednostek zaburzeniami. Trudno rozwikływać naturę moralną takich działań, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że wystarczy pewna doza ostrożności by uniknąć przekazaniu naszemu potomstwu wielu niekorzystnych rzeczy. Warto zwracać także uwagę na to w jakim środowisku mieszkamy → w przypadku wielu substancji możliwe jest narażenie się na mutacje sekwencji DNA, a tym samym na zagwarantowanie choćby problemów neurologicznych naszym dzieciom. Warto na to uważać.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.